chłopaki nie sprzątają…*

Wyszliśmy sobie dziś z Bazyliszkiem na Powolny Obchód Miasta, kiedy wtem nagle, podczas przemarszu ulicą Asnyka, zaczepiła nas taka miła kobiecinka, którą chyba kiedyś uczyłem w jakimś Hogwarcie. Więc oczywiście gadka, gadka, wesołych świąt, smacznego jajka i na koniec kobiecinka spytała:
- No jak tam, wszystko już macie posprzątane, okna umyte, łazienka lśni?
Coś tam grzecznie odburknąłem i się pożegnałem.
- O co jej chodziło? – spytał Bazylek, gdy kobiecinka zniknęła już za winklem.

Nie wiem.

* …Bo zawsze mają czysto, a nie tylko od święta. Słyszałem, co prawda, że w chatynce jest bimbrownia, hip-chata oraz pekin, ale opinie takie uważam za bardzo niesprawiedliwe, żeby nie powiedzieć krzywdzące…

8 przemyśleń nt. „chłopaki nie sprzątają…*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>